niedziela, 16 lipca 2017

GUS czyli historia o nauce życia po stracie


Tytuł: "GUS"
Autor: Kim Holden
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 500
Data wydania: 7 września 2016

Jak nauczyć się żyć po stracie najważniejszej osoby? Jak zmotywować się do życia? I to co najtrudniejsze, jak znowu pokochać?
Czy kiedykolwiek doświadczyłeś niewyobrażalnego bólu po śmierci osoby, którą kochałeś całym sercem? Ja nie i mam nadzieję, że nigdy to się nie stanie. Jednak, nie wszyscy mieli takiego farta jak ja. Pamiętacie przyjaciela Kate z "Promyczka"? Tak to Gus i to o nim będzie dzisiejsza recenzja.

Kate była od zawsze przyjaciółką Gus'a, ale pewnego dnia dnia chłopak zdał sobie sprawę, że ją kocha. Niestety, dziewczyna umiera mając zaledwie 20 lat. Gus nie potrafi sobie z tym poradzić, ale jest muzykiem i jego zespół musi zacząć koncertować. Mężczyzna nie umie normalnie funkcjonować, zaczyna brać narkotyki i imprezuje z asystentką zespołu. Jego zachowanie ulega zmianie, gdy poznaje tajemniczą Scout, która jego nową asystentką. Dziewczyna jest dla niego niemiła i widać, że nie przepada za chłopakiem. Zostawia mu karteczki z wiadomościami i tym właśnie sposobem, odblokowuje umysł Gus'a. Zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu i pewnego dnia Gus czuje, że jest gotowy na przeczytanie listu od Kate.
Co w nim znajdzie?
Czy Gus zacznie pisać nowe piosenki?
Czy zakocha się ponownie?
Czy jego relacja ze Scout rozwinie się?

Po przeczytaniu "Promyczka" byłam sceptycznie nastawiona do kolejnej części. Książkę wygrałam w konkursie. Na pewno sama bym jej nie kupiła i nie przeczytała. A to byłby ogromny błąd. Historia Gus'a jest zdecydowanie bardziej ciekawa. Czytałam ją z wielkim zapałem i byłam bardzo ciekawa co wydarzy się dalej. Kibicowałam Gus'owi. aby w końcu mu się udało odżyć. Pragnęłam, aby pozbierał się po utracie Kate. A gdy skończyłam czytać czułam ogromny niedosyt. Chciałam poznać dalsze losy mężczyzny. Dziś wiem, że koniecznie muszę sięgnąć po "Franco". Chętnie też, poznałabym historię Kellera, ale nie wiem, czy nie czułabym tego samego, co przy "Promyczku". "Gus" to wyjątkowa historia o stracie, miłości i życiu muzyka.
A wam jak podobała się ta pozycja? Piszcie w komentarzach.


piątek, 14 lipca 2017

Miłość, marzenia i wiara = "Boskie lato"



Tytuł: "Boskie lato"
Tytuł w oryginale: "Barefoot Summer"
Autor:  Denise Hunter
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 380
Data wydania: 3 października 2016

Każdy z nas ma marzenia. Dążymy do ich spełniania. Planując kolejne wydarzenia nie myślimy o tym co mogłoby się stać. Czasami nasze plany są dalekosiężne. Innym razem planujemy coś i wykonujemy to od razu. Ale los bywa okrutny i czasem nie pozwala nam na realizację marzeń.

Michael McKinley marzył o tym, aby zostać najmłodszym zwyciężcą regat w historii. Kupił łódź , zaczął ją remontować. Niestety, nie udało mu się spełnić marzenia. W wieku 17 lat umiera, a jego siostra bliźniaczka Madison postanawia spełnić marzenie brata. Jednak, na żeglowaniu nie zna się wcale. Dodatkowo panicznie boi się wody. Musi znaleźć kogoś, kto przełamie jej lęk i nauczy ją pływać łodzią. Wybór pada na najlepszego żeglarza Evanna. Niestety mężczyzna nie może prowadzić wszystkich lekcji i przekazuje to zadanie Beckett'owi. Madison nie jest zadowolona z tej zmiany, ale z każdą kolejną lekcją Beckett staje jej się coraz bliższy. Wspomnienia są bardzo silne i ich pocałunek sprzed lat pamiętają oboje. Czy ich uczucie powróci? Czy chłopak z kiepską przeszłością pasuje do idealnej rodziny Madison? Czy Beckett ma coś wspólnego ze śmiercią Michaela sprzed 10 lat?


"Boskie lato" to pierwsza książka z serii Chapel Springs. Ta książka była moim pierwszym spotkaniem z twórczością Denise Hunter. Po przeczytaniu wstępu, w którym znajdują się fragmenty Pisma Św., zaniepokoiłam się, czy książka mi się spodoba. Na szczęście, mój strach był nieuzasadniony. Historia Madison opisana jest w bardzo przyjemny  i lekki sposób. Autorka ukazała wspaniałe relacje rodziny McKinley'ów. Ta rodzina jest bardzo zżyta ze sobą, w przeciwieństwie do rodziny Beckett'a. Elementem łączącym obie rodziny jest wiara w Boga. Odnajdują w niej wiele pomocy, a modlitwa towarzyszy im każdego dnia. Postawa Madison i jej poświęcenie się dla spełnienia marzenia brata jest godne naśladowania.



"Boskie lato" to lektura idealna na lato. Pełna romantycznych wątków i wielu cennych życiowych prawd. Tę pozycję czytałam z wielkim zapałem i od razu sięgnęłam po drugą książkę z tej serii. Ale o niej, napiszę niebawem.

środa, 12 lipca 2017

LBA BOOK TAG


Wczoraj zostałam nominowana przez Aleksandrę z bukku - recenzje do LBA BOOK TAG. Na czym polega ten tag? W skrócie, chodzi o to, aby odpowiedzieć na pytania zadane przez osobę nominującą.  Dzięki tym pytaniom macie możliwość bliżej poznać blogerów. Zazwyczaj jest to kilkanaście pytań dotyczących książek, czytania i samego blogera. Ja dziś spróbuję jak najlepiej odpowiedzieć na pytania zadane mi przez Olę. No to zaczynam 

1. Kiedy stwierdziłaś,że prowadzenie bloga jest dla Ciebie?
Bloga założyłam niecały miesiąc temu. Długo się nad tym zastanawiałam, ale chęć pisania dluźszych recenzji zwyciężyła. Na instagramie musiałam pisać zwięźle i krótko, bo limit słów mnie ograniczał. Tutaj, na blogu piszę jak mi się podoba. Lubię pisać, ale  czy robię to ciekawie ocenić mogą tylko czytelnicy. I to oni mogą powiedzieć, czy prowadzenie bloga jest dla mnie. Ja ciągle uczę się obsługi bloggera, poznaję nowe funkcje. Wiem, źe moje recenzje nie są jeszcze idealne, ale dążę do tego.

2. Który bohater  książek, powoduje u Ciebie nerwowe palipitacje serca?
Niestety, ale razem z końcem czytania książki, kończy się moje uwielbienie do bohaterów. Nie rozpamiętuje za długo tego, jaki ten bohater był wspaniały. Dzięki temu, rzadko miewam kace książkowe.

3. Najgorsza ekranizacja książki?
Zdecydowanie najgorszymi ekranizacjami  były filmy oparte na serii książek "50 twarzy Greya". Przeczytałam wszystkie części. Owszem, nie była to literatura wysokich lotów, ale ja ją polubiłam. Razem z narzeczonym wybraliśmy się do kina na oba filmy. Część pierwsza była jeszcze znośna, ale druga... Praktycznie cały film siedziałam z niedowierzaniem. Jak można aż tak zepsuć i tak kiepską książkę. Bohaterowie cały czas powodowali u mnie salwy śmiechu. Nawet, w scenach bardzo smutnych i poważnych, ja nie umiałam powstrzymać śmiechu. Już za niecały rok w kinach pojawi się kolejna część przygód Any i Christiana. Głupio się przyznać, ale na pewno się na nią wybiorę. Chociażby dla dobrej dawki śmiechu.

4. Jaki rodzaj książki  uwielbiasz i dlaczego?
Moim ulubionym gatunkiem zdecydowanie są romanse. Jestem osobą, która lubi czytać o miłości. Uwielbiam, gdy głównym bohaterom udaje znaleźć się to czego pragną. Często sięgam też po kryminały. Tajemnice w nich zawarte zapewniają dobrą dawkę grozy. Zawsze, podczas czytania kryminału zastanawiam się, czy zgadnę, kto zamordował. Jeśli tak, to oznacza to, że historia była przewidywalna i słaba. Zakończenie powinno zaskoczyć czytelnika, wtedy kryminał jest dobry. Nie czytam fantastyki, nie lubię postaci, których nie potrafię sobie wyobrazić.

5. Autor, z którym chciałabyś spędzić cały dzień - kim byłaby ta osoba, gdzie byście poszli ijakie pytania byś zadała?
Hmm... To trudne pytanie, jest tylu świetnych autorów. Chyba, powinnam wymienić tu jakiegoś polskiego twórcę, bo z nim bym się bez problemów dogadała. Ale... bardzo chętnie porozmawiałabym z dłużej z Kim Holden. Podczas WTK 17 miałam okazję wymienić z nią kilka słów i zrobić zdjęcie. Dziś po przeczytaniu trzech książek jej autorstwa mam do niej mnóstwo pytań. O bohaterów. O to skąd czerpie pomysły na historie. No i oczywiście, o jej następne książki.  Ale nie samymi książkami człowiek żyje, więc na pewno rozmawiały byśmy o muzyce. Słuchamy tych samych zespołów. A gdzie byśmy poszły? Pewnie do jakiejś nie popularnej kawiarni.

6. Książka/audiobook/ebook, co wybierasz i dlaczego?
Uwielbiam książki w formie papierowej. Kocham ich zapach. A każda kolejna pozycja w mojej biblioteczce, wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Zdarza mi się też czytać ebooki. Zwłaszcza podczas podróży. Nie da się ukryć, że tablet z setkami książek, zajmuje mniej miejsca od 3 książek. Audiobooków nie lubię i nie zamierzam w ten sposób "czytać" książek.

7. Co sprawia Tobie największy problem w napisaniu recenzji?
Aktualnie, mam problem z pisaniem recenzji. Nazbierało mi się już pięć książek do zrecenzowania. I to właśnie, sprawia mi problem. Najgorzej jest zacząć, później juź jakoś leci. Dodatkowo, zdecydowanie łatwiej jest mi napisać negatywne recenzje. Pisząc, opieram się o schemat, który sobie wymyśliłam. Odpowiadam sobie na pytania i na podstawie odpowiedzi, piszę recenzję.

8. Bohater, z którym zwiedziłabyś cały świat to i dlaczego akurat ten?
Zdecydowanie wybrałabym Maję z "Wszystkie twoje marzenia". To wspaniała dziewczyna, która pragnie spełniać swoje marzenia. Uwielbia podróże, więc na pewno świetnie byłoby jeździć po świecie razem.
9. Do jakiej książki chętnie wracasz i dlaczego?
W dniach, gdy mój nastrój jest kiepski, sięgam po książkę Nicole  Sochacki-Wójcicka. "#instaserial o miłości" wywołuje u mnie uśmiech już od pierwszych stron. Teraz z wytęsknieniem czekam na kolejną książkę Nicole. Drugą książką, do której często wracam jest "Mały książę". Przeczytałam ją pierwszy raz dopiero kilka miesięcy temu i pokochałam całym sercem. Uwielbiam cytaty w niej zawarte. Dodają sił, gdy życie daje w kość.

10. Najbrzydsza okładka książki jaką w życiu widziałaś?
Hmm... muszę się chwilkę zastanowić. Bardzo nie podobają mi się filmowe okładki książek. Jak dla mnie prawie każda taka okładka jest brzydka.

11. Film, który był lepszy niż książka?
Jak dla mnie wszystkie filmy oparte na książkach N. Sparks'a były dużo lepsze od książek.

12. Co byś poradziła osobie, która wciąż się wacha, czy załoźyć bloga, czy też nie?
Prowadzenie bloga to ciężki kawałek chleba. Nie wolno zapominać, że nie każdy ma do tego predyspozycje. Teraz posiadanie bloga stało się modne i popularne. Początkujący blogerzy chcieliby, aby aktywność na ich blogu już od pierwszego wpisu była wysoka. Ale to tak nie działa. Trzeba być cierpliwym i wkładać w to całe serducho. Każdy bloger musi zachęcić ludzi do czytania tego co napisze, ale nie może narzucać się potencjalnym czytelnikom.. Musi pisać ciekawie i oryginalnie. Ja sama nie wiem, czy mój blog jest ciekawy, ale staram się, źeby tak było. Jeśli lubisz pisać i robisz to poprawnie, może będziesz dobrym blogerem. Ale pamiętaj, nie każdy musi mieć bloga.
Uff... Skończyłam. Nie ukrywam, że niektóre pytania były ciężkie do odpowiedzenia w kilku zdaniach. Nad innymi, musiałam się chwilkę zastanowić. Lubię takie tagi, bo uwielbiam odpowiadać na pytania. Jeśli chcecie, możecie zapraszać mnie do takich akcji.
Teraz pora na moje pytania i zaproszenia do zabawy.

1. Która książka jest dla Ciebie najważniejsza? Dlaczego akurat ta?
2. Którego gatunku książek nie lubisz? Dlaczego?
3. Wątek, który pojawia się ostatnio w większości książek to?
4. Często sięgasz po książki polskich autorów? Dlaczego tak? Dlaczego nie? A jeśli tak, to po jakich autorów sięgasz?
5. Czytałaś/eś lektury szkolne? Dlaczego tak/nie? Jaka lektura podobała Ci się najbardziej?
6. Kupujesz książki czy wypożyczasz z biblioteki? Dlaczego, akurat ta opcja?
7. Przyjaźnisz się z kimś, kogo znasz dzięki blogowi/instagramowi? Jeśli tak, oznacz tę osobę tutaj i opisz jak zaczęła się wasza znajomość.
8. Bohater książki, którego nienawidziłeś/aś podczas czytania? Dlaczego ten?
9. Zaznaczasz ciekawe cytaty w książkach? Notujesz coś na marginesach? Dlaczego tak/nie?
10. Jak zaczęła się Twoja przygoda z czytaniem?
11. Ile książek przeczytałeś/aś w tym roku?
12. Co skłoniło Cię do założenia bloga?

niedziela, 2 lipca 2017

Podsumowanie czerwca i plany na lipiec



Czerwiec to miesiąc wyjątkowy dla każdego studenta. Przychodzi czas egzaminów i nauka zajmuje cały "freetime". Jak w tym ferworze studiowania notatek i podręczników znaleźć czas na czytanie? Pytanie trudne, ale żaden książko-holik nie pozwoli sobie na nieczytanie. Zwłaszcza, gdy na półkach piętrzą się stosy wspaniałych książek. Ja jako studentka logistyki mogę wam powiedzieć, że było ciężko. Jednak po podsumowaniu książek, które przeczytałam, okazało się, że jest ich więcej niż w maju. Co najważniejsze na czytaniu nie ucierpiały moje studia. IV semestr ukończyłam ze średnią 4.6, która jest jednocześnie moją dotychczas najwyższą średnią. Teraz mam wakacje, więc do października zamierzam nadrobić wszelkie zaległości czytelnicze. W kolejnym semestrze czeka mnie pisanie pracy licencjackiej, więc swoją uwagę będę skupiać tylko na tym. No dobra, koniec gadania. Pora na podsumowania czerwca

Udało mi się przeczytać 11 książek.


1. "Morderstwo w ciemności"- Margaret Atwood
To cieniutka książka (96stron), w której znajdziemy dziesięć krótkich opowiadań. Każde z nich zmusza czytelnika do refleksji nad powszednimi przedmiotami, lecz także nad przemijaniem, miłością i tęsknotą. Autorka wspomina dzieciństwo i młodość, pokazuje świat, który budował tożsamość młodej dziewczyny. Pisze także o sztuce pisania książek i przekazuje czytelnikowi wiele cennych rad i refleksji.
Ocena: 5/5

2. "Konkurs na żonę"  - Beata Majewska
Kolejna polska książka, którą ostatnio przeczytałam. Niestety, była to całkowicie inna lektura od pozostałych. Oczywiście, nie zawsze inna oznacza gorsza. Jednak ta pozycja zdecydowanie nie przypadła mi do gustu. Kilka słów na temat tej pozycji znajdziecie tutaj:Minirecenzja na instagramie
Ocena: 3,5/5

3. "Do zobaczenia nigdy" - Eric Lindstorm
Ta pozycja to wspaniały przekaz dla wszystkich, jak traktować niewidomych. Przełamuje tabu. Reguły Parker spisane w tej książce każdy powinien mieć powieszone na ścianie. Po co? Po to, aby kolejny raz nie popełnić gafy. Osoby niewidome to takie same osoby jak my. Bo, niestety, nigdy nie wiemy i czy nam nie przytrafi się taka tragedia. Jak wygląda życie niewidomej dziewczyny? To właśnie odpowiedzi na ostatnie pytanie szukałam w tej książce. Znalazłam ją i uwierzyłam kolejny raz, że bez wzroku można żyć. Minirecenzję znajdziecie tutaj: Minirecenzja na instagramie
Ocena: 4/5


4. "Tysiąc pocałunków" - Tillie Cole
Książka stała na mojej półce kilkanaście dni. Czekała, aż pozbieram się po kolejnej słabej pozycji. Bałam się, że "Tysiąc pocałunków" też mi nie przypadnie do gustu. I niestety, ale moje obawy się sprawdziły. Historia była przewidywalna i jednocześnie mało realistyczna. Kolejny raz, już na początku historii domyśliłam się jej zakończenia. Powoli zaczyna mnie to męczyć. Styl pisania autorki też nie był idealny, jednak to nie on odciągał mnie od czytania. Fabuła męczyła mnie strasznie. Chciałam mieć tę pozycję jak najszybciej za sobą, więc czytałam na siłę... Więcej szczegółów tutaj: Minirecenzja na instagramie
Ocena: 3,5/5

5. "A jak alibi" -  Sue Grafton
Jest to pierwsza książka z serii Alfabet zbrodni. To naprawdę dobry kryminał. Przeczytanie tej pozycji zajęło mi zaledwie kilka godzin. Historia opisana w książce trzyma w napięciu do samego końca. Chyba pierwszy raz od bardzo dawna nie zgadłam kto zamordował kilku bohaterów. Nie była to książka wysokich lotów, ale mimo tego podobała mi się. Taką samą książkę sprezentowałam innemu książko-holikowi. Ciekawe, czy jemu też się spodoba?
Ocena: 3/5

6. "Wszystkie twoje marzenia" - Agata Czykierda - Grabowska
O tej książce słyszałam wiele. Bałam się, że mimo wielu pozytywnych opinii, mi nie przypadnie ona do gustu. Na szczęście tak się nie stało. Była to bardzo lekka i przyjemna lektura. Idealna na odstresowanie po ciężkim dniu czy po wielu trudnych egzaminów. Książka opowiada o marzeniach i o tym jak ważne jest ich spełnianie. Zdecydowanie, ta pozycja przypadła mi do gustu. Recenzja
Ocena: 4,5/5

7. "O wiele więcej" - Kim Holden
Po przeczytaniu w ubiegłym miesiącu "Promyczka" tej autorki długo zastanawiałam się czy czytać kolejną jej pozycję. Na szczęście sięgnęłam po nią i zdecydowanie nie żałuję. Ta książka to must have każdego młodego dorosłego, ukazuje wiele życiowych prawd. Pokazuje czytelnikowi jakie skutki ma pracoholizm. Można wynieść z niej wiele. Dowiedzieć się, czym jest miłość. Ja ją pokochałam, będę wracać do niej w momentach zwątpienia. Dzięki niej uwierzyłam, że moje podejście do życia ma sens. Recenzja
Ocena: 4/5

8. "Lokatorka" - JP Dealaney
Tę książkę otrzymałam w ramach Book Tour, którego organizatorem jest Kacper z Men's Books. Przeczytałam ją w niecałe cztery godziny. Wciągnęła mnie niesamowicie. Gdy się skończyła, czułam ogromny niedosyt. Chciałam poznać dalsze losy bohaterów. Zakończenie mnie zaskoczyło, co akurat bardzo lubię w książkach tego typu. Niedługo w kinach pojawi się ekranizacja tej powieści, więc na pewno się na nią wybiorę. Recenzja
Ocena: 4/5


9. "Światło, które utraciliśmy" - Jill Santopolo
Książkę otrzymałam przedpremierowo od wydawnictwa otwartego. Już sam fakt możliwości recenzji przed premierą był dla mnie ogromnym zaszczytem. Książkę czytałam z wielkim zapałem, a historia głównych bohaterów wzbudziła we mnie wiele nieznanych uczuć. Będę do niej wracać wiele razy. Zajmie ona specjalne miejsce w moim sercu. Recenzja
Ocena: 4/5

10. "Miłość, po prostu" -Żurnalista.pl
Tę pozycje otrzymałam niespodziewanie. Autor wysłał mi ją w piątek chwilę przed północą. Zrecenzowałam ją przedpremierowo z wielką chęcią. Przeczytałam ją bardzo szybko. Ta książka zawładnęła moim sercem od pierwszych wersów. To wyjątkowy tomik poezji pełen emocji i uczuć. Krótkie wiersze pełne gier słownych są niejednoznaczne, ale skłoniły mnie do refleksji. Czytając ostatnie wersy rozsypałam się na malutkie kawałeczki. Do tej pozycji będę wracać bardzo często, a niektóre fragmenty będą moimi mottami na najbliższy okres. Recenzja
Ocena; 5/5

11. "Lola" - Aleksandra Białczak
Po tą książkę sięgnęłam zaciekawiona jej fabułą. Od zawsze lubiłam czytać o chorobach psychicznych, samobójstwach i szpitalach psychiatrycznych. To bardzo trudny temat i wiele razy musiałam odłożyć tę książkę na bok. Bałam się, że czytając ją bez przerw, moja psychika się załamie. Z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej przerażona. To co przeczytałam w tej pozycji wstrząsnęło mną do cna. Potrzebuję więcej czasu, aby napisać recenzję tej pozycji. Nie chcę pisać zbyt emocjonalnie, a kilka dni po lekturze jest to nie możliwe.
Ocena: 3,5/5

Liczba przeczytanych stron: 3 392

W lipcu planuję przeczytać zdecydowanie więcej książek niż w ubiegłych miesiącach. W końcu, będę miała dużo więcej wolnego czasu. Jest jednak pewien stosik książek, które koniecznie muszę przeczytać w tym miesiącu.

Reading list in July:
1, "GUS" - Kim Holden
2. "Życie jest piękne" - Natalia Murawska
3. "Przeminęło z mailem" - Barbara Drews
4. "Dom i umysł- The hause and the Brain"
5. "Wenus w futrze- Venus in Furs"
6. "Boskie lato" - Denise Hunter
7. "Taniec ze świetlikami" - Denise Hunter
8. "Ekspozycja" - Remigiusz Mróz


Piszcie w komentarzach ile Wam książek udało się przeczytać w czerwcu i jakie książki chcecie przeczytać w lipcu.

"Światło, które utraciliśmy" - Przedpremierowo



Tytuł: "Światło, które utraciliśmy"
Tytuł w oryginale: "The Light We Lost"
Autor: Jill Santopolo
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Liczba stron: 347
Data wydania: 5 lipca 2017


11 września 2001 roku to data, która na stałe wpisała się do historii USA, jak i całego świata. Pamiętacie ten dzień? Co wtedy robiliście? Byliście w pracy, szkole? A może tak jak ja byliście małymi dziećmi i bawiliście się zabawkami w salonie? Chociaż, byłam pięcioletnią dziewczynką, pamiętam ten dzień dokładnie. Pamiętam komentarze osób dorosłych. Pamiętam zamieszanie w telewizji. Wywiady z osobami, które przeżyły zamach i tymi którzy stracili bliskich. Dla mnie, małego dziecka te wydarzenie było nie do zrozumienia. Wiedziałam, że stało się coś bardzo złego. Co chwilę słyszałam słowa rodziny. Mówili, że to wojna. Byłam przerażona. Jednak, lata minęły, a świat nadal istnieje. O zamachu na WTC nigdy nie zapomni żaden człowiek.

 


Lucy i Gabe poznali się w dniu tego właśnie zamachu. Byli studentami i czerpali z życia garściami. Wydarzenie z 11 września zmieniło ich patrzenie na świat. Zrozumieli, że życie jest zbyt kruche i należy spełniać wszystkie swoje pragnienia i marzenia. Nie rezygnować z pasji.
Pasją Gabe jest fotografia. Mężczyzna chce oddać wszelkie emocje za pomocą zdjęć. Wkrótce po tym jak para postanawia żyć razem, Gabe postanawia wyjechać na Bliski Wschód, aby ukazać światu prawdziwe oblicze wojny. Tego samego dnia program telewizyjny produkowany przez Lucy dostaje nagrodę Emmy. Lucy zamiast świętować sukces, czuje, że coś w jej życiu kończy się nieodwracalnie. Gabe wyjeżdża, a kobieta zaczyna żyć od nowa. Początkowo poświęca się pracy, którą kocha. Produkuje nowe odcinki serialu dla dzieci i tęskni za miłością życia. Niestety Gabe zajęty pracą, rzadko odzywa się. Czas mija, a Lucy poznaje starszego mężczyznę. Zaczyna z nim wspólne życie. Wychodzi za niego za mąż i zostaje matką. Jednak, cały czas czuje, że czegoś jej brakuje. W każdej sytuacji życia wspomina dawnego partnera. Zastanawia się co by było gdyby. Czy Lucy zapomni o Gabe? A może ich drogi znowu się zejdą? Jak zakończy się ich historia?

Książkę czytałam z wielkim zapałem, a historia tej pary wzbudziła we mnie wiele nieznanych mi uczuć. Jednoosobowa narracja zapewniła mi wiele wrażeń. Czytając czułam się jakbym była Lucy. Wiele razy zastanawiałam się jak ja bym się zachowała. Czy zniosłabym odejście miłości mojego życia. Lucy i Gabe popełnili wiele błędów, ale dzięki temu byli bardzo realistycznymi postaciami. Historia tej dwójki była osadzona w przeciągu kilkunastu lat i dzięki temu autorka ukazała, jak zmieniało się życie bohaterów dzięki podejmowanych decyzji. Czytając możemy razem z Lucy zastanawiać się jak wyglądałoby jej życie, gdyby Gabe nie wyjechał. Każdy z nas podejmuje w życiu wiele decyzji. Na pewno nie raz myślimy jaki wpływ miały one na nasze życie. Czasem przemyka nam myśl, że chcielibyśmy dostać szansę zmiany tych decyzji. Niestety czasu cofnąć nie można, a nasze życie, mimo wielu przykrych wydarzeń, toczy się dalej. Do tej książki wracać będę wiele razy. Zajmie ona specjalne miejsce w moim sercu. Na zakończenie dodam, że ostatnie kilkanaście stron tej pozycji czytałam mając łzy w oczach. Było mi przykro, że ta historia kończy się w taki właśnie sposób.

Musicie koniecznie przeczytać tę książkę. Myślę, że dzięki niej inaczej spojrzycie na świat.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Otwartemu. 

sobota, 1 lipca 2017

Miłość, po prostu- Przedpremierowo



Tytuł: Miłość, po prostu
Autor: Żurnalista.pl
Wydawca: Żurnalista.pl
Data premiery: 11 lipca 2017
"Kiedy musimy tłumaczyć,
dlaczego kochamy
to jakbyśmy
chcieli wytłumaczyć
zły wybór"

Ta książka to wyjątkowy tomik poezji. Autor za pomocą krótkich wierszy pokazuje wszystkie strony uczuć. Od miłości po zdradę. Nie ważne, czy utwór ma kilkanaście wersów, czy tylko kilka i tak jest idealny. Każdy wyraz jest przemyślany i trafia wprost do serca czytelnika. Bohaterowie wierszy są ludźmi takimi jak ja i ty. Popełniają błędy, przepraszają, kochają, żyją. To właśnie dlatego ta krótka książka powinna dotrzeć do każdej pary. Dzięki niej zrozumienie uczuć staje się prostsze.


"Miłość, po prostu zawładnęła moim sercem już od pierwszych wersów. Czytałam ją z zapartym tchem. I mimo późnej pory(dostałam ją po 23) nie chciałam przerywać lektury. Autor dotarł do najdalszych zakątków mojego serca. Czytając czułam się jakby, te słowa pisane były tylko dla mnie. Idealnie trafiały do mojego wnętrza i zbudzały mnóstwo uczuć. Miłość i nienawiść. Smutek i radość, a nawet żal. Z każdą kolejną stroną książka pochłaniała mnie coraz bardziej. Czytając niektóre fragmenty, które tak dobitnie opisywały moje życie,ledwo powstrzymywałam łzy. Te krótkie wiersze pełne gier słownych są niejednoznaczne, ale skłaniają do refleksji. Każda kobieta zrozumie o czym pisze autor. Zakończenie wbija w fotel. Czytając ostatnie słowa, rozsypałam się na malutkie kawałeczki. Nie pozbierałam się do tej pory. Na pewno bardzo często będę wracać do tej pozycji, a krótkie wiersze będą moimi mottami na najbliższy okres.


Za książkę dziękuję autorowi, który sam o sobie nie mówi zbyt wiele. Ukrywa się pod pseudonimem. Można go odnaleźć na facebooku, instagramie i stronie internetowej. Czytając jego posty, odniosłam wrażenie, że to mężczyzna idealny. Mam nadzieję, że będzie pisał kolejne teksty, a pewnego dnia ujawni nam swoją tożsamość. Książkę już dziś można kupić tutaj: http://xn--urnalista-9bc.pl/produkt/milosc-po-prostu-pre-order/



środa, 28 czerwca 2017

Inteligentne mieszkanie i jego "Lokatorka"


Tytuł: "Lokatorka"
Tytuł w oryginale: "The Girl Before"
Autor: JP Dealaney
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Liczba stron: 456
Data wydania: 14 czerwca 2017



Dwie kobiety i jedno nowoczesne mieszkanie.
Emma już nie mieszka przy Folgate Street 1. Na jej miejsce wprowadza się Jane. 
Obie kobiety wyglądają podobnie, ten sam kolor włosów, rysy twarzy. 
Obie pragną zacząć życie od nowa. Emma została napadnięta podczas włamania w mieszkaniu, w którym dotychczas mieszkała. Jane niedawno straciła dziecko i zmieniła pracę. 
Obie decydują się na zamieszkanie w nowoczesnym domu i podpisują niecodzienne umowy.
Co je różni?
Emma już nie żyje, a Jane jeszcze tak.
Edward Monkford jest właścicielem tajemniczego apartamentu i jednocześnie jego projektantem. Stworzył on regulamin wynajmu z dwustoma punktami. Ale tylko wybrani mają możliwość zamieszkania w budynku. Co łączy go z obiema lokatorkami? Jak zginęła Emma? Jak wygląda życie w nowoczesnym mieszkaniu?



Czy odważylibyście się  zamieszkać w mieszkaniu bez drzwi pomiędzy pokojami? W mieszkaniu, w którym nie możecie trzymać książek, obrazów i roślin? W mieszkaniu, które urządzone jest w maksymalnym minimalizmie. I co najważniejsze, bylibyście w stanie spełnić wszystkie warunki umowy? Życie bez prywatności, pod pełną kontrolą właściciela. Ja nie dałabym rady. Nie umiem podporządkować się innym. Dla mnie w mieszkaniu musi być widoczne życie. Nawet bałagan uznaję za normalny. Mój dom jest pełen bibelotów, kwiatków i książek. Nie byłabym w stanie z nich zrezygnować.



Książkę otrzymałam w ramach wspaniałej zabawy jaką jest Book Tour. Organizatorem tej akcji jest przemiły Kacper, którego możecie znaleźć na https://themensbooks.blogspot.com/. Przeczytanie "Lokatorki" zajęło mi cztery godziny. Wciągnęła mnie niesamowicie. Im bliżej byłam końca, tym bardziej nie chciałam jej kończyć. Specjalnie robiłam przerwy, aby dłużej ją czytać. Jednak zakończenie spowodowało u mnie ogromny niedosyt. Czegoś mi zabrakło. Cała książka napisana jest w świetnym stylu, cały czas skłania do myślenia. Rozwój akcji zaskakuje. A zakończenie jest nieprzewidywalne. Mimo tego, mam dziwne odczucia po przeczytaniu tej lektury. 


W książce co jakiś czas znajdziemy pytania, które otrzymywali kandydaci chętni na wynajem mieszkania. Są to pytania niecodzienne i dające czytelnikom do myślenia.
Postanowiłam odpowiedzieć na kilka z nich. Jesteście ciekawi moich odpowiedzi? Zapraszam 

3. Z twojej winy doszło do wypadku samochodowego. Jednak osoba kierująca drugim autem jest na tyle zdezorientowana, że uważa, iż to ona spowodowała kraksę. Powiesz policji, że to była:
a). jej wina
b). twoja wina✔

15. Twoja córka zaczyna tonąć podczas kąpieli w morzu. Gdy ruszasz jej na ratunek, zauważasz, że w podobnej sytuacji znajduje się również dziesięcioro innych dzieci. Możesz albo natychmiast uratować swoją córkę, albo sprowadzić pomoc dla całej grupy, choć to zajmie więcej czasu. Co robisz?
a). ratujesz swoją córkę✔
b). ratujesz pozostałe dziesięcioro dzieci

11. Jakich problemów w związku boisz się najbardziej?
a). rutyny i znużenia
b). świadomości, że stać cię na kogoś lepszego
c). oddalania się od siebie✔
d). tego, że twój partner stanie się od ciebie zależny
e). oszukiwania przez partnera✔

6. Bliska osoba wyznaje Ci w zaufaniu, że potrąciła kogoś samochodem, prowadząc pod wpływem alkoholu. W rezultacie zupełnie skończyła z piciem. Czy czujesz, że powinnaś zgłosić to na policję?
a). tak
b). nie✔

10. Nowo poznana przyjaciółka zwierza Ci się, że kiedyś trafiła do więzienia za kradzież w sklepie. Było to już jakiś czas temu i po tamtym wydarzeniu zupełnie zmieniła swoje życie. Jak na to reagujesz?
a). uważasz, że to nie istotne- każdy zasługuje na drugą szansę✔
b). doceniasz jej szczerość i to, że się do tego przyznała
c). odwzajemniasz się, opowiadając o własnym błędzie z przeszłości✔
d). współczujesz jej, że znalazła się w takiej sytuacji
e). uznajesz, że nie możesz przyjaźnić się z taką osobą

Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi na te pytania. Zachęcam do pisania ich w komentarzach. Jakie były Wasze wrażenie po przeczytaniu tej książki?





niedziela, 25 czerwca 2017

"O wiele więcej" niż książka






Tytuł: "O wiele więcej"
Tytuł w oryginale: "So much more"
Autor: Kim Holden
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 404
Data wydania: 15 marca 2017

"Poproś stu ludzi, by wyjaśniło, czym jest miłość.
A uzyskasz sto różnych odpowiedzi"

Według wikipedi"miłość to uczucie, typ relacji między ludzkich, zachowań i postaw".
Według biblii"definiowana jest jako dążenie bytu do dobra oraz sens życia człowieka".
Dla jednego miłość to tylko słowo, drugi nie będzie potrafił określić czym miłość jest. Miłość jest niemierzalna i niejednorodna. Każdy człowiek chociaż raz doświadczył miłości. Istnieją różne jej rodzaje: matczyna, braterska, ojcowska i partnerska. Jaką miłość przeżyłeś ostatnio, a może wciąż przeżywasz?
Co o miłości myślą bohaterowie na początku powieści Kim Holden?
Miranda: "Miłość nie jest prawdziwa. Tylko głupcy wierzą w miłość"
Seamus: "Miłość zadziwia. Pojawia się znikąd. Nie ma w niej logiki. Nie jest celowa. Nie da się jej zmierzyć"
Faith: "Miłości nie można zdefiniować. Poznam ją, gdy poczuję jej wstrząsające piękno"


Miranda całe życie dążyła do ideału. Najważniejsza dla niej była tylko praca. Wyszła za Seamus'a tylko z potrzeby, nie z miłości. Wiedziała, że mężczyzna jest "święty", będzie ją kochał i wspaniale wychowywał ich dzieci. Jednak, pewnego dnia coś w niej pęka, gdy dowiaduje się, że Seamus  jest nieuleczalnie chory. Nazywa go ułomnym i wnosi pozew o rozwód. Ma już kolejny plan, kolejnego faceta do wykorzystania. Seamus wraz z trójką dzieci zaczyna nowe życie. Wynajmuje mieszkanie w starej kamienicy. Poznaje tam młodą dziewczynę. Faith jest jego sąsiadką i można ją spotkać na plaży, gdzie rozdaje "darmowe przytulenia". Co połączy tą dwójkę? Czy Miranda zmieni swoje zachowanie? Jakie tajemnice wyjdą na jaw?


Po przeczytaniu "Promyczka", długo zastanawiałam się czy sięgnąć po kolejną książkę Kim. Bałam się kolejnego rozczarowania. Ponad miesiąc ta pozycja czekała na swoją kolej. Gdy wreszcie się na nią zdecydowałam, przez pierwsze strony miałam problem z "wkręceniem" się w fabułę. Irytowała mnie postawa Mirandy, ale im więcej czytałam, tym bardziej ją rozumiałam. Zaczynałam wchodzić w tą postać. Z każdą kolejną stroną, czekałam na moment, gdy Miranda zrozumie swoje błędy. Liczyłam na to, że Seamus'owi w końcu się ułoży, że zakocha się z wzajemnością. Przez cały dzień, żyłam życiem bohaterów "O wiele więcej". Musiałam odczekać kilka godzin, aby móc cokolwiek powiedzieć o tej pozycji.
Ta książka to must have każdego młodego dorosłego, ukazuje wiele życiowych prawd. Pokazuje czytelnikowi jakie skutki ma pracoholizm. Możesz wynieść z niej wiele. Dowiedzieć się, czym jest miłość. Ja ją pokochałam, będę wracać do niej w momentach zwątpienia. Dzięki niej uwierzyłam, że moje podejście do życia ma sens
 Dziękuję Kim, że napisała tą książkę.
 Dziękuję sobie, że nie zraziłam się do twórczości Kim i jednak przeczytałam tą pozycję.
Dziękuję Wam, że mi ją poleciliście.
Teraz na mojej półce czeka "Gus" i wiem, że sięgnę po niego z ochotą. Kiedy? Nie wiem, na pewno będzie musiał poczekać na swoją kolej. Ale sięgnę po niego z ochotą, a nie przymusem.


piątek, 23 czerwca 2017

W pogoni za marzeniami


Tytuł: "Wszystkie twoje marzenia"
Autor: Agata Czykierda - Grabowska
Wydawnictwo: OMG Books
Liczba stron: 382
Data wydania: 10 maja 2017

Maja przyjechała na studia do Warszawy z małej mazurskiej wsi. Chciała rozpocząć nowe życie i zapomnieć o przykrych wspomnieniach z przeszłości.
Kamil po śmierci matki miewa koszmary i czuje się bardzo samotny. Poszedł na studia, aby nawiązać nowe znajomości.
Tych dwojga spotyka się w niecodziennej sytuacji. Mai zepsuł się kolejny raz samochód. Kamil wracając z imprezy, zwrócił uwagę na dziewczynę kopiącą nogą w koło auta. Zaczynają rozmawiać, Maja zwierza się chłopakowi ze swojego marzenia. Chciałaby zepchnąć swoje auto do Wisły. Zaczynają się przyjaźnić i już na początku znajomości Maja stawia granicę: "Obiecaj mi, że nigdy się we mnie nie zakochasz". Kamil przystaje na tą obietnicę, ale nie jest  w pełni świadom swoich słów. Ich znajomość rozwija się, wkraczają w etap friends with benefits. Ale czy aby na pewno ta relacja jest w ogóle możliwa? Dlaczego Maja nie chce rozpocząć nowego związku? I dlaczego Kamil na widok innego faceta obok Majki, wpada w furię?


"Wszystkie twoje marzenia" to moja pierwsza styczność z twórczością tej autorki. Zanim ją kupiłam, przeczytałam wiele recenzji. Większość była pozytywna i ukazywała tę książkę jako lekką powieść dla młodzieży. Dziś po przeczytaniu nie nazwałabym tej książki typowo młodzieżową. Myślę, że odpowiednia dolna granica wieku to szesnaście lat. Młodsze osoby mogą nie zrozumieć przesłania tej książki. W książce występują też sceny erotyczne więc to kolejny argument, aby zbyt młode osoby nie sięgały po tą pozycję. Maję i Kamila pokochałam od pierwszych stron. To postaci autentyczne, nie przesłodzone. Takich ludzi możemy spotkać w prawdziwym życiu. Są tacy sami jak ja i ty. Młode osoby wchodzące w świat dorosłych. A jednocześnie są to postaci, które wiele przeżyły w przeszłości. Oboje musieli bardzo szybko dorosnąć. Teraz poznają życie od nowa. Mają wiele marzeń, które powoli spełniają. Oczywiście, nie wszystko przychodzi im łatwo i bez przeszkód, ale dzięki temu każde spełnione marzenie jest jeszcze wspanialsze. Musimy pamiętać, że dzięki marzeniom rozwijamy się. Dążąc do ich spełnienia pokonujemy wiele barier i lęków. 
Książkę mogę wam polecić z czystym sumieniem. To idealna lektura na odpoczynek po ciężkim dniu. Jest lekka i bardzo szybko się ją czyta. Język jest prosty i nowoczesny. Jeśli szukasz książki na "odmóżdżenie" po sesji lub roku szkolnym, "Wszystkie twoje marzenia" to pozycja dla ciebie.



wtorek, 20 czerwca 2017

"Gwiazdy nad Oktober Bend"- książka, przy której uczysz się czytać





Tytuł: "Gwiazdy nad Oktober Bend"
Tytuł w oryginale: "The stars at Oktober Bend"
Autor: Glenda Millard
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron:254
Data wydania: 5 września 2016

"jestem alice
wciąż jestem
alice
nie mniej
nie więcej
po prostu inna
alice"

Alice Nightingale ma piętnaście lat. Wszyscy wokół niej są przekonani, że jej mózg zatrzymał się w czasie, gdy jako dwunastolatka doznała poważnego uszkodzenia głowy. Straciła zdolność płynnej mowy, ale nie straciła chęci do życia. Pozostał jej zmysł pisania i wyobraźni. Nastolatka zaczyna pisać wiersze, w których pragnie przekazać światu, kim naprawdę jest. Jej słowa zapisane na kartkach i pozostawione na dworcu, znajduje Manny. Chłopak pragnie poznać bliżej autorkę znalezionej poezji. Odkrywa, że jest to rudowłosa dziewczyna, którą widział podczas wieczornego biegu.Siedziała na dachu domu i to zwróciło uwagę Manne'go. On też ma przeszłość od której próbuje uciec. Alice mieszka w starym domu na palach razem z chorą babcią i młodszym bratem Joey'em. Życie tej rodziny nigdy nie było proste. Ojciec Alice i Joey'a zmarł, matka odeszła. Czy wreszcie wyjdą na prostą? Czy Alice uda się przekazać światu, że jest normalną nastolatką? Co połączy ją z Manny'm? Jaką przeszłość Manny próbuje wymazać z pamięci?



"Gwiazdy nad Oktober Bend" kupiłam na Warszawskich Targach książki. Zainteresowała mnie okładka i bardzo promocyjna cena. Zauważyłam też pozytywne recenzje u innych książkoholików. Długo, bo prawie miesiąc, czekała na przeczytanie. Zawsze były jakieś inne książki, które mnie od niej odciągały. Gdy zaczęłam czytać, moją pierwszą myślą było: "Co to jest???" "Nie umiem tego czytać". Pierwszy raz spotkałam się z książką, w której nie było wielkich liter, przecinków czy kropek. Wyrazy były nie odmienione. Zdania nie miały sensu. Jedną stronę czytałam po kilka razy, żeby zrozumieć czytany tekst. Po kilkunastu stronach zaczęłam rozumieć, dlaczego autorka tak napisała tę książkę. Im dłużej czytałam, tym coraz mniej przeszkadzały mi te błędy. Alice stawała mi się coraz bliższa i chciałam poznać całą jej historię. Razem z nią przeżywałam kolejne wydarzenia jej życia i wspomnienia z przeszłości. Patrzyłam jak Alice się rozwija, a jej język staje się bogatszy. Ta historia spodobała mi się wyjątkowo. Warto było poświęcić cały tydzień na tę pozycję. Zastanawiam się, czy gdyby książka napisana była "normalnym" językiem, wczuwałabym się w nią tak samo? Może, to właśnie dzięki temu ogromnemu skupieniu i czytaniu po kilka razy, byłam w stanie dostrzec piękno tej pozycji. Książkę polecam za przekazaną treść i wspaniałe przesłanie. Na pewno na długo zostanie w mojej pamięci.

piątek, 16 czerwca 2017

"Tysiąc pocałunków" wybiera się w podróż








Dziś post trochę inny, ale nadal książkowy. Postanowiłam wykorzystać fakt, że dla wielu obserwatorów mojego profilu na instagramie (@kredziaczyta) zaczynają się wakacje. W mojej biblioteczce mam wiele książek, które powinno przeczytać jak najwięcej osób. Taką książką jest "Tysiąc Pocałunków" Tillie Cole. Długo zastanawiałam się, jak mogłabym skłonić osoby do przeczytania tej pozycji i wpadłam na pomysł zorganizowania Book Tour.

Czym jest tajemniczy zwrot "Book tour"?

To nic innego jak podróż książki. Jest to zabawa w której bierze kilka lub kilkanaście osób, chętnych do przeczytania danej pozycji. Organizator wysyła książkę do pierwszej na liście osoby, ta czyta ją i przesyła następnej Zabawa kończy się w momencie, gdy książka wróci do właściciela. Dodatkowo każdy z czytelników może poczynić notatki lub narysować jakieś rysunki okazujące odczucia po przeczytaniu. Book Tour to idealna szansa na przeczytanie książki, gdy nie mamy funduszy na jej zakup. Jedyne koszta jakie ponosimy podczas zabawy to cena wysyłki. Dodatkowo możemy nawiązać nowe znajomości, a może nawet przyjaźnie.

Coś więcej o książce podróżniczce.

"Tysiąc pocałunków" to książka wyjątkowa. Pełna uczuć, wiary, ale także smutku i wielu łez.
Poppy i Rune poznali się jako dzieci i od tej chwili stali się nie rozłączni. Gdy babcia ośmioletniej dziewczynki umiera, zostawia jej prezent. Jest to słoik wypełniony karteczkami. Poppy ma go zapełnić tysiącem pocałunków chłopaka. Każdy z nich ma być wyjątkowy. Poppy i Rune powoli zapełniają słoik. Jednak, życie nie pomaga im w spełnieniu tej przygody.
Książka zostanie w mojej pamięci na długo, więc postanowiłam podzielić się nią z wspaniałą grupą osób. Pełna recenzja tej pozycji pojawi się niedługo na moim blogu.

Regulamin Book Tour

1. Każda z osób biorących udział zobowiązana jest do szanowania książki. Liczę na to, że książka wróci do mnie w stanie nienagannym.
2. Na przeczytanie książki macie tydzień. W szczególnych przypadkach dopuszczam przedłużenie tego czasu. Jeśli dostaniesz książkę w czwartek, to wyślij ją w następny czwartek.
3. Przeczytałeś szybciej? To świetnie, dzięki temu możesz wysłać książkę wcześniej, niż w ciągu tygodnia.
4. Książkę wysyłamy paczką poleconą i priorytetem. Wiem, jest ona trochę droższa. Wybrałam tę opcję ze względu na to, że coraz częściej paczki się gubią. Dzięki wysłaniu przesyłki opcją poleconą będziemy mieli pewność, że paczka dotarła do adresata
5. Myślę, że każdemu kto otrzyma paczuchę miło by było, gdyby znalazł tam też coś od Was (np.czekoladę, batona czy herbatę).
6. Dodatkowo do książki dołączam zakładki. Jest ich tyle, ile uczestników zabawy. Każdy bierze po jednej, a pozostałe odsyła wraz z książką.
7. W paczce będzie też mapa Polski. Każdy z Was zaznacza tam swoją miejscowość. Dzięki temu będę wiedziała gdzie książka była.
8. Dodatkowo, znajdzie się tam też lista, na którą każdy z Was ma obowiązek się wpisać.
9.Po przeczytaniu książki, w ciągu kilku dni Waszym obowiązkiem jest dodać recenzję na swój bookstargram i/lub blog. W poście wyraźnie zaznaczcie, że to ja (@kredziaczyta) jestem organizatorem zabawy.
10. Ostatni punkt i najważniejszy. Musicie się dobrze bawić i czerpać radość z tej przygody. To jest przecież zabawa 😃😃😃

Wiem, że może ten regulamin brzmi strasznie poważnie, ale ułatwi on Wam udział w zabawie.

Uczestnicy zabawy

1.@reading.is_magic
2.@onlypretenderpl
3.@mensbooks
4.@zaczytane_życie
5.@mama.czyta
6.@readforrhys
7.@blaskksiazek.pl
8 @buszujaca_w_ksiazkach
9.@zuziabrodziak
10.@ksiazkowa_dusza
11.@_oczarowana_
12.@madziabooks
13.@gosia_and_book

Wszystkim życzę miłej zabawy i wspaniałej przygody.

Relację z Book Tour będę zdawać na bieżąco na blogu.
Jeśli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzach :)

czwartek, 15 czerwca 2017

Promyczek - przereklamowana książka?



Tytuł: "Promyczek"
Tytuł oryginału: "Bright Side"
Autor: Kim Holden
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 592
Data wydania: 6 maja 2016



"Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie. Poznaje tam Kellera Banksa i zbliża się do niego. Oboje skrywają w sobie tajemnice. Co wydarzy się, gdy sekrety wyjdą na jaw?"

Tej książki przedstawiać Wam nie muszę. "Promyczka" zna każdy. Większość z Was czytała lub chce przeczytać. Zachęcona samymi pozytywnymi opiniami na jej temat, postanowiłam, że muszę poznać jej treść. Jadąc na #wtk17 planowałam kupić od razu wszystkie części. Niestety, a raczej stety był tylko "Promyczek". Kupiłam. Do czytania zabrałam się w pierwszej wolnej chwili i... Przeżyłam ogromne roczarowanie... Już początek historii Kate był dla mnie mdły, miałam ochotę odłożyć książkę na bok... Jednak, czytałam dalej i dalej. I było coraz gorzej... Główna bohaterka strasznie mnie irytowała. Jej zachowanie i sposób bycia był bardzo daleki od realnego. Co gorsza, już po kilkunastu stronach wiedziałam jakie będzie zakończenie. I nie ukrywam, że ostatnio mam tak z każdą książką. Mniej więcej w połowie lektury, odłożyłam "Promyczka" na stół i zaczęłam kolejny raz czytać recenzje. Im więcej ich czytałam, tym bardziej zastanawiałam się "co jest ze mną nie tak?". Z ogromnym bólem serca, przemogłam się i przeczytałam całość. Jedyną rzeczą, która mi się podobała był styl pisania autorki. Kim zrobiła na prawdę dobrą robotę. Szkoda tylko, że historia opisana w książce była tak słaba... Nie mogę pominąć jeszcze jednego odczucia na temat tej pozycji. Przyznaję się, płakałam. Płakałam czytając ostatnie 20 stron. Ale tylko dlatego, że temat był mi tak bliski. I może właśnie dlatego "Promyczek" nie będzie moją ulubioną lekturą. Gdybym miała egzemplarz bez autografu autorki na pewno oddałabym książkę komuś. Niestety, wiem że nigdy nie wrócę do tej pozycji. Ale przecież każda książka musi mieć jakieś fajne elementy. I tak, "Promyczek" też je ma. Wynotowałam sobie kilka całkiem ciekawych cytatów.

"Czytanie jest ucieczką od prawdziwego świata. Wszyscy go czasem potrzebują, by pozostać przy zdrowych zmysłach."

"Masz przed sobą wspaniałe życie. Przeżyj je co do minuty. Zacznij już teraz."

"Życie dla nikogo nie jest łatwe. Wszyscy musimy walczyć, by wycisnąć dobro z czasu, który nam ofiarowano."
"Kiedy myślisz, że kogoś znasz, ten ktoś się zmienia. Albo ty się zmieniasz. A może ta zmiana jest obustronna....I to zmienia wszystko."



Czy sięgnę po pozostałe książki Kim? Oczywiście. Uważam, że nie wolno się zrażać. Zamierzam przeczytać "Gusa" i " O wiele więcej". Nie wiem jeszcze kiedy. Może za miesiąc, może za dwa. Wiem, że moje podejście do tych książek będzie całkowicie inne niż do "Promyczka". I całkiem możliwe, że dzięki temu mi się spodobają. Chętnie poznam Wasze opinie na temat tych dwóch pozostałych książek. A może ktoś z Was podobnie jak ja, nie zakochał się w "Promyczku"? Piszcie w komentarzach.