niedziela, 25 czerwca 2017

"O wiele więcej" niż książka






Tytuł: "O wiele więcej"
Tytuł w oryginale: "So much more"
Autor: Kim Holden
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 404
Data wydania: 15 marca 2017

"Poproś stu ludzi, by wyjaśniło, czym jest miłość.
A uzyskasz sto różnych odpowiedzi"

Według wikipedi"miłość to uczucie, typ relacji między ludzkich, zachowań i postaw".
Według biblii"definiowana jest jako dążenie bytu do dobra oraz sens życia człowieka".
Dla jednego miłość to tylko słowo, drugi nie będzie potrafił określić czym miłość jest. Miłość jest niemierzalna i niejednorodna. Każdy człowiek chociaż raz doświadczył miłości. Istnieją różne jej rodzaje: matczyna, braterska, ojcowska i partnerska. Jaką miłość przeżyłeś ostatnio, a może wciąż przeżywasz?
Co o miłości myślą bohaterowie na początku powieści Kim Holden?
Miranda: "Miłość nie jest prawdziwa. Tylko głupcy wierzą w miłość"
Seamus: "Miłość zadziwia. Pojawia się znikąd. Nie ma w niej logiki. Nie jest celowa. Nie da się jej zmierzyć"
Faith: "Miłości nie można zdefiniować. Poznam ją, gdy poczuję jej wstrząsające piękno"


Miranda całe życie dążyła do ideału. Najważniejsza dla niej była tylko praca. Wyszła za Seamus'a tylko z potrzeby, nie z miłości. Wiedziała, że mężczyzna jest "święty", będzie ją kochał i wspaniale wychowywał ich dzieci. Jednak, pewnego dnia coś w niej pęka, gdy dowiaduje się, że Seamus  jest nieuleczalnie chory. Nazywa go ułomnym i wnosi pozew o rozwód. Ma już kolejny plan, kolejnego faceta do wykorzystania. Seamus wraz z trójką dzieci zaczyna nowe życie. Wynajmuje mieszkanie w starej kamienicy. Poznaje tam młodą dziewczynę. Faith jest jego sąsiadką i można ją spotkać na plaży, gdzie rozdaje "darmowe przytulenia". Co połączy tą dwójkę? Czy Miranda zmieni swoje zachowanie? Jakie tajemnice wyjdą na jaw?


Po przeczytaniu "Promyczka", długo zastanawiałam się czy sięgnąć po kolejną książkę Kim. Bałam się kolejnego rozczarowania. Ponad miesiąc ta pozycja czekała na swoją kolej. Gdy wreszcie się na nią zdecydowałam, przez pierwsze strony miałam problem z "wkręceniem" się w fabułę. Irytowała mnie postawa Mirandy, ale im więcej czytałam, tym bardziej ją rozumiałam. Zaczynałam wchodzić w tą postać. Z każdą kolejną stroną, czekałam na moment, gdy Miranda zrozumie swoje błędy. Liczyłam na to, że Seamus'owi w końcu się ułoży, że zakocha się z wzajemnością. Przez cały dzień, żyłam życiem bohaterów "O wiele więcej". Musiałam odczekać kilka godzin, aby móc cokolwiek powiedzieć o tej pozycji.
Ta książka to must have każdego młodego dorosłego, ukazuje wiele życiowych prawd. Pokazuje czytelnikowi jakie skutki ma pracoholizm. Możesz wynieść z niej wiele. Dowiedzieć się, czym jest miłość. Ja ją pokochałam, będę wracać do niej w momentach zwątpienia. Dzięki niej uwierzyłam, że moje podejście do życia ma sens
 Dziękuję Kim, że napisała tą książkę.
 Dziękuję sobie, że nie zraziłam się do twórczości Kim i jednak przeczytałam tą pozycję.
Dziękuję Wam, że mi ją poleciliście.
Teraz na mojej półce czeka "Gus" i wiem, że sięgnę po niego z ochotą. Kiedy? Nie wiem, na pewno będzie musiał poczekać na swoją kolej. Ale sięgnę po niego z ochotą, a nie przymusem.


2 komentarze:

  1. Czytałam wszystkie książki Kim poza tą. Chyba czas to zmienić :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie. To całkiem inna pozycja od "Promyczka" i jego kontynuacji.

      Usuń