Przejdź do głównej zawartości

Klamki i dzwonki - Magdalena Knedler + propozycja




Tytuł: "Klamki i dzwonki"
Autor: Magdalena Knedler
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 350
Data wydania: 14 września 2016

Zaplanujesz przyszłość swoim bliskim po swojej śmierci? Zechcesz zapewnić im jak najlepszy byt? Ustrzec ich od dodatkowego stresu i bólu? Myślę, że każdy z nas tak właśnie by zadziałał. Ale czy można robić to kosztem innych osób?

Helena Bukowska ma trzynastoletnią córkę Agatę i jest nieuleczalnie chora. Ma raka, wie, że niedługo umrze. Niestety, nie ma żadnej rodziny, która mogłaby zaopiekować się Agatą podczas ostatniego etapu leczenia, jak i po jej śmierci. Po wielu przemyśleniach decyduje się powierzyć córkę dawno nie widzianej koleżance. Zaplanowała wszystko, a odmowy nie bierze nawet pod uwagę. Tylko, czy aby na pewno jest ze wszystkimi zupełnie szczera? I co wspólnego z tym ma jej lekarz?

Eliza Ostaszewska wydała samodzielnie tomik swoich wierszy. Utrzymuje się z pracy w bibliotece. Żyje spokojnie. Jednak, pewnego dnia odbiera telefon, który zmienia jej życie całkowicie. Czy kobieta sprosta postawionemu jej wyzwaniu?  Do tego, w międzyczasie spotyka swoją dawną miłość Alberta. Czy pojawienie się mężczyzny w jej życiu, wprowadzi kolejną zmianę?



Ta książka to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Trafiła w moje ręce  zupełnie przypadkowo i długo czekała na swoją kolej. Czytając, wiele razy miałam ochotę odłożyć ją na półkę. Ale, nie dlatego, że mi się nie podobała. Okropnie denerwowała mnie jedna z bohaterek, Helena. Jej decyzja życiowa była dla mnie absurdalna, Postanowiła zaplanować życie obcej osobie. Przecież z Elizą nie miały kontaktu od kilkunastu lat. A ona oddaje jej swoją jedyną córkę. Nadal nie potrafię zrozumieć tej kobiety. Elizę polubiłam od razu. Ta osoba dążyła do celu. Chciała wydać swoje wiersze, ale wydawnictwa nie były zainteresowane. Po prostu sama zaczęła odkładać pieniądze i się nie poddała, spełniła marzenie. A teraz w tak szybkim czasie do jej życia zawitała rewolucja.
Styl pisania autorki był specyficzny. To, że narracja odbywała się za pomocą kilku bohaterów, bardzo mi się spodobało. Uwielbiam poznawać tę samą historię z różnych stron. Chętnie poznałabym dalsze losy Elizy, Agaty i Alberta.



Magdalena Knedler to kolejna polska autorka, po której książkę sięgnęłam. I kolejny raz nie przeżyłam rozczarowania. A nawet, wręcz przeciwnie. Chyba mogę oświadczyć, że od tej pory już nigdy nie powiem, że polscy autorzy są u mnie na cenzurowanym. Oni są wspaniali. Kiedyś przeszkadzało mi to, że czytam o polskich miastach, Nie lubiłam polskich imion, a jak znalazłam swoje imię w książce, odechciewało mi się czytać. Dziś jest całkiem odwrotnie. Uwielbiam chodzić na spacery śladami bohaterów. To wspaniałe uczucie. Co ciekawe, nawiązując od mojego imienia (Patrycja) zauważyłam, że wiele osób dokłada nam całkiem ciekawą łatkę. Bohaterki o tym imieniu są zwariowane, pewne siebie i wszędzie ich pełno. Nie wiem, jak inne moje imienniczki, ale ja właśnie taka jestem. Czasami nawet czuję jakby pisarz był moim przyjacielem i to mnie opisał w swojej książce. To jest wspaniałe. Zastanawiam się nad zorganizowaniem jakiejś akcji, która wspierałaby polskich autorów. Chciałabym przekonać jak najwięcej osób do czytania naszych rodowitych pozycji. Co o tym myślicie? A może ktoś z Was, zechciałby zaangażować się do takiej akcji? Piszcie do mnie. Stworzymy coś razem. Warto.


Komentarze

  1. Przyznam się, że niestety niezbyt często sięgam po książki polskich autorów, ale pomału to zmieniam i właśnie dzisiaj czytam książkę naszej rodaczki :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez wiele lat nie czytałam polskich pozycji. Strasznie mnie denerwowały i nie byłam w stanie przez nie przebrnąć. W 2017 roku tylko jedna polska pozycja mnie rozczarowała. Pozostałe były naprawdę warte uwagi. A jaką pozycję czytasz obecnie?

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

#Instaserial o ślubie - nie uwierzysz, że to działo się naprawdę

Tytuł: "#Instaserial o ślubie" Autor: Nicole Sochacki - Wójcicka Wydawnictwo: Roger Publishing Rok wydania: 2017
Liczba stron: 253






Ta książka tak naprawdę nie opowiada tylko o ślubie. Samego ślubu jest w niej niewiele. Nicole opisuje w niej swoje przygody, które przeżywała przed poznaniem Kuby. Pokazuje co by było gdyby. Wraca wspomnieniami do czasów odległych i jednocześnie przedstawia przygotowania do ślubu. Gdy wszystko już zaplanowane, wydawałoby się, że nic nie może zepsuć tego wyjątkowego dnia. A jednak, uparta teściowa postawi na swoim, przyszły mąż powie kilka słów za dużo i Nicole zaczyna wątpić, czy ten ślub ma sens. Czy ślub dojdzie do skutku? A może przerażona zachowaniem Kuby Nicole ucieknie z przed ołtarza? 

Znacie Mamęginekolog? Tak, to wspaniała ginekolog, która walczy o prawa kobiet w ciąży, pisze rewelacyjne posty medyczne i właśnie wydała drugą książkę. I to nie byle jaką." #Instaserial o ślubie" to kolejna pozycja autobiograficzna napisana przez Nic…

"Klątwa przeznaczenia", czyli jak zabrakło mi słów

Tytuł: "Klątwa przeznaczenia"
Autorki: Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubielecka
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 812
Data wydania: 8 marca 2017
Jeśli decydujecie się poznać prawdę o przyszłości, to musicie pamiętać o tym, że każde wypowiedziane słowo staje się Przeznaczeniem. To, co zakryte, może się zmienić, ale raz ujawniona przepowiednia zawsze się ziści.
Arienne, jest młodą czarodziejką i grozi jej niebezpieczeństwo. Musi opuścić rodzinny dom. Los sprawia, że jej schronieniem ma być Czarna Twierdza. Jest to siedziba Związku rządzonego twardą ręką mężczyzn. Nie ma tam miejsca dla uzdolnionych i delikatnych kobiet. Szesnastolatka trafia pod prorektorat najgroźniejszego i najsilniejszego z mistrzów. Lord Severo jest mistrzem walk i jest nieziemsko przystojny. Ich znajomość nie zaczyna się dobrze. Jednak Los ma co do nich pewne plany.
Wspomnienia są drogie, ale tym bardziej bolą, gdy się wie, że nie można powrócić w ukochane miejsce i do ukochanych ludzi.Po przeczytaniu…

Miłość, po prostu- Przedpremierowo

Tytuł: Miłość, po prostu
Autor: Żurnalista.pl
Wydawca: Żurnalista.pl
Data premiery: 11 lipca 2017 "Kiedy musimy tłumaczyć,
dlaczego kochamy
to jakbyśmy
chcieli wytłumaczyć
zły wybór"

Ta książka to wyjątkowy tomik poezji. Autor za pomocą krótkich wierszy pokazuje wszystkie strony uczuć. Od miłości po zdradę. Nie ważne, czy utwór ma kilkanaście wersów, czy tylko kilka i tak jest idealny. Każdy wyraz jest przemyślany i trafia wprost do serca czytelnika. Bohaterowie wierszy są ludźmi takimi jak ja i ty. Popełniają błędy, przepraszają, kochają, żyją. To właśnie dlatego ta krótka książka powinna dotrzeć do każdej pary. Dzięki niej zrozumienie uczuć staje się prostsze.


"Miłość, po prostu zawładnęła moim sercem już od pierwszych wersów. Czytałam ją z zapartym tchem. I mimo późnej pory(dostałam ją po 23) nie chciałam przerywać lektury. Autor dotarł do najdalszych zakątków mojego serca. Czytając czułam się jakby, te słowa pisane były tylko dla mnie. Idealnie trafiały do mojego wnętrza …